|
2009-10-31 22:15
O co chodzi? Kiedyś, hen dawno, w czasach Adama i Ewy istniały komórki które uczyły się powoli od budzików, prócz pokazywania czasu potrafiły także obudzić użytkownika, istniały też tzw. palmtopy, hadhelty, pocketpc itp., nazywajmy je palmtopami. Siłą rzeczy, po próbach (nieudanych) zrobienia w nich sensownego menu, postanowiono instalować w nich systemy operacyjne, takie jak w normalnych komputerach, systemy pozwalające na napisanie i instalowanie dowolnych programów, które poszerzały ich możliwości. Nie będę się jakoś szczególnie zagłębiać w ich historię ale istniały głównie 3: palm os, epoc i Windows (z jakimiś tam dodatkami, Ce, mobile, phone). W końcu jakiś niesłychany geniusz wpadł na to, żeby połączyć te dwa urządzenia. Pierwszy był chyba Windows (głowy nie dam) z Casio i zaraz potem Siemens tworząc wielkie telefoniczno-komputerowe kobyły do których w zestawie dawano 2 baterie, bo jedna starczała na hmm… 2 minuty rozmowy? Coś w ten deseń. Palm os z kolei był Epoc został wykupiony przez Nokię, powstały wielgachne komunikatory, po których poszli po rozum do głowy, tworząc symbian foundation i tworząc system w „normalnej” komórce, czyli nieśmiertelną Nokią 7650. To wszystko dzieje się na początku tej dekady. I co? Windows mobile do niedawna przypominał win98 na pcta, symbian s60 wygląda tak jak wyglądał i nie zmieniło się w nim prawie nic (SIC!) a palmos umarł. Była potrzebna i w końcu nadeszła nowa, tak bardzo potrzebna generacja systemów, o nich w następnym wpisie.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
Najnowsze komentarze
Ulubione blogi
|